Posezonowe wybory: Infamia i Kardinale łeb w łeb!
2010-11-30
Po raz pierwszy w 33-letniej historii wyborów Życia Warszawy, które od 2008 roku organizowane są pod patronatem Oddziału Totalizatora Sportowego Wyścigi Konne Warszawa-Służewiec, tytuł konia roku został przyznany ex-aequo dwóm wspaniałym klaczom (obie na zdjęciu): zwyciężczyni Derby i Oaks Infamii (hodowli SK Jaroszówka) oraz Kardinale (Golejewko), która wygrała nagrody Soliny oraz St. Leger.
Trzecim kandydatem był Dżulietto, zwycięzca nagród Strzegomia, Rulera, Iwna oraz Kozienic, który jednak w Derby zajął dopiero ósme miejsce, a w St. Leger siódme (został wtedy zraniony kopytem przez innego konia i do końca sezonu już nie startował).
Wybór w tym roku był wyjątkowo trudny. Żaden z koni nie uzyskał zdecydowanej przewagi nad pozostałymi. Zaważyły na tym również kontuzje: Hipolinera, Infamii i Dżulietto. Do tradycji tych wyborów należało wyłanianie konia, który nie tylko błysnął formą w jednej czy dwóch gonitwach, lecz utrzymującego wysoki poziom przynajmniej od momentu odniesienia spektakularnego zwycięstwa. Nie było więc problemów z wyborem koni trójkoronowanych, np w ostatniej dekadzie: Dżamajki, Kombinacji, Dancinga Life'a i Dżesmina. Tytuł ten przypadł też przed dwoma laty Rutenowi, który wygrał Derby i St. Leger, a przed rokiem Hipolinerowi zwycięzcy nagród Widzowa, Kozienic i Wielkiej Warszawskiej. Warunek podstawowy był od początku jeden: przede wszystkim liczyły się wyniki uzyskiwane na dystansach od 2400 m wzwyż, ze szczególnym uwzględnieniem gonitw porównawczych.
Wyjątkowość Kardinale polegała na tym, że utrzymała wysoką formę od maja do ostatniej dekady października. Wygrała nagrody Soliny i St. Leger oraz zajmowała drugie lokaty w gonitwach kategorii A: Derby, Oaks, Wielkiej Warszawskiej i KMET Cup Classic. Drugie miejsca w ważnej sportowej rywalizacji również się liczą.
Infamia jednak dwukrotnie pobiła tak świetnego konia jak Kardinale. Najpierw w najbardziej prestiżowej gonitwie dla trzylatków, czyli Derby, a następnie w Oaks - wyścigu, który jest często w światku wyścigowym określany mianem Derby dla klaczy. Przegrała z Kardinale raz, w biegu o Nagrodę Soliny. Zajęła w tym wyścigu dopiero szóste miejsce. Dlatego zapewne jej zwycięstwo w Derby było supersensacją. Z powodu kontuzji nie udało się jej jednak wystartować w żadnej gonitwie porównawczej. Jej gwiazda zajaśniała krótko, natomiast Kardinale walczyła przez cały sezon. Stąd wybór konia roku ex-aequo.
Miano milera roku uzyskał Golden Tirol, gdyż jego przewaga na dystansach do 1600 m była niepodważalna. Wygrał najważniejsze nagrody w swej konkurencji: Rzecznej, Mosznej i Criterium.
Na wyróżnienie zasłużył też dwuletni Exciting Life, który po wygraniu Nagrody Próbnej był dwukrotnie drugi za granicą (w Bratysławie i Baden-Baden). Następnie w świetnym stylu wygrał Nagrodę Ministerstwa Rolnictwa i zakończył sezon najmocniejszym uderzeniem: jako pierwszy koń w polskim treningu był czwarty w wyścigu G2 we Francji!
Miano najlepszego konia arabskiego przypadło trenowanemu przez Michała Romanowskiego Wasylemu Kossackowi, który zajął drugie miejsce w najmocniej obsadzonym i najszybszym biegu o Nagrodę Europy (2600 m: 2'56,3, rekord toru został pobity o 2,4 s), rozgrywanym na Służewcu od 1985 roku. Gonitwa ta w tym roku została włączona do światowego festiwalu dla koni arabskich imienia założyciela Zjednoczonych Emiratów Arabskich Szejka Zayeda Bin Sultana Al Nahyana. Dzięki temu znacznie wzrósł jej prestiż. Po raz pierwszy w historii wyścig ten był sponsorowany przez władze Abu Dhabi i jednego z szejków. Wystartowały świetne konie wyhodowane i trenowane we Francji. Dosiadany przez Antona Turgeva Vasyli Kossack nieoczekiwanie je przedzielił. Ponadto Vasyli Kossack w pierwszym tegorocznym starcie pokonał ubiegłorocznego arabskiego konia roku Marvina El Samawiego, ustanawiając rekord toru na 2000 m (2'16,0).
Przyznane zostały dwa tytuły hodowcy roku: Marianowi Pokrywce i Stadninie w Janowie Podlaskim.
Marian Pokrywka, prowadzący od 25 lat wspólnie z żoną Barbarą stadninę River Chanter na przedmieściach Jeleniej Góry, w tym roku triumfował pięciokrotnie na padoku po wspomnianych wyżej zwycięstwach Dżulietto i Dancinga Moona w Wielkiej Warszawskiej, który ponadto był drugi w St. Leger.
Stadnina Janów Podlaski po raz drugi zdecydowała się przygotowywać swoje araby (ponad 40 koni) na swoim terenie. Zadanie to dyrektor Marek Trela powierzył młodej, ambitnej trenerce mgr. inż. Darii Gutowskiej, która już od ubiegłego roku współpracowała z rutynowaną trenerką ze Służewca Dorotą Kałubą. W tym sezonie efekty ich wspólnej pracy oraz dżokeja Siergieja Wasiutowa przeszły wszelkie oczekiwania. Janów Podlaski zanotował dublet nie tylko w Derby (wygrał Celtis przed Equilinem), ale także w Oaks, Criterium i biegu o Nagrodę Czorta dla trzylatków.
Tytuł właściciela roku bezapelacyjnie należał się Salihovi Plavacowi. 4-letni Golen Tirol zwyciężył w biegach o nagrody: Rzecznej, Mosznej i Criterium, a dwuletni Exciting Life wygrał najpierw Nagrodę Próbną, a następnie główny wyścig w swoim roczniku Nagrodę Ministerstwa Rolnictwa. Ponadto Exciting Life, jako pierwszy koń w polskim treningu
zajął czwarte miejsce w wyścigu G2 we Francji.
W kategorii trener roku zostały przyznane dwa równorzędne tytuły.
Krzysztof Ziemiański miał najlepszy sezon w karierze. Przygotowywana przez niego Infamia zdołała dwukrotnie (za pierwszym razem z pozycji outsiderki) pokonać świetnie przygotowaną przez weterana służewieckich trenerów Andrzeja Walickiego Kardinale, którego konie wygrywały Derby w sumie 11 razy, w tym raz za granicą (Korab - 1985). Ponadto Charro wygrał bieg o Memoriał Jerzego Jednaszewskiego i Nagrodę Życia Warszawy, dwuletni Intens Nagrodę Nemana, a Herma, wyhodowana przez ojca pana Krzysztofa, śp. trenera Bogdana Ziemiańskiego, okazała się najlepszą trzyletnią klaczą arabską.
Dokonania Andrzeja Walickiego: oprócz wymienionych wcześniej świetnych wyników Kardinale, Invisible Dubai wygrał nagrody Aschabada i Sac-a-Papier, Dżazzil była pierwsza w Wiosennej i Krasne, a Jovellanos zwyciężył w wyścigu o Nagrodę Widzowa.
Dżokejem roku został Anton Turgaev, który uskrzydlał w tym sezonie konie w wyścigach. Wygrał przede wszystkim na Hipolinerze najważniejszą nagrodę dla koni starszych o Nagrodę Prezesa Totalizatora Sportowego oraz wyścig w Ebreichsdorfie (Racino Racing Festival), a także cztery gonitwy pozagrupowe na Dżulietto i był drugi na Vasylim Kossacku w biegu o Nagrodę Europy. Zdobył też po raz pierwszy w karierze tytuł czempiona na Służewcu (wygrał najwięcej gonitw - 75).
Ponadto zostało przyznanych pięć wyróżnień. Otrzymali je: Wojciech Olkowski - za postępy w sztuce trenerskiej (przygotowywał do startów m.in. Dżulietto i Dancinga Moona); Daria Gutowska - za rewelacyjny debiut trenerski w barwach Janowa Podlaskiego; Martin Srnec - najlepszy jeździec zagraniczny (odniósł m.in. zwycięstwa w Derby, Oaks, KMET Classic); Cornelia Fraisl - najlepsza amazonka (wygrała 20 gonitw, w tym setną w karierze); Marek Brezina - najlepszy młody jeździec (wygrał 30 gonitw, zajmując w czempionacie 6 miejsce).
Nagroda specjalna "Never say die" (nigdy nie poddawaj się) została przyznana Adamowi Wyrzykowi, twórcy i właścicielowi wzorcowego ośrodka treningowego "Rosłońce" w Podbieli pod Warszawą, w którym przygotowywane były do startów Exciting Life, Golden Tirol i Ruten oraz wiele innych dobrych koni, szczególnie dwulatków.
Puchary ufundowane przez Oddział Wyścigi Konne Warszawa Służewiec zostaną wręczone 5 grudnia po ostatniej gonitwie, jeśli dwa dodatkowe dni wyścigowe w sezonie 2010 nie zostaną odwołane z powodu ataku zimy.
Jan Zabieglik
